Czy członek zarządu, który nie złożył w terminie wniosku o ogłoszenie upadłości spółki, powinien odpowiadać karnie? A może wystarczającą ochronę wierzycieli zapewniają już odpowiedzialność majątkowa, podatkowa i zakaz prowadzenia działalności gospodarczej? Dyskusja wokół uchylenia art. 586 Kodeksu spółek handlowych trwa, mimo że wcześniejsza próba zmiany przepisów nie zakończyła się ich wejściem w życie.
Dla członków zarządów najważniejsza informacja jest jednak prosta: art. 586 k.s.h. nadal obowiązuje, a za niezgłoszenie upadłości spółki w odpowiednim czasie wciąż może grozić kara pozbawienia wolności do roku.
У статті ми пояснюємо:
- co przewiduje art. 586 Kodeksu spółek handlowych,
- dlaczego pojawiła się propozycja jego uchylenia,
- jakie argumenty przedstawiają zwolennicy i przeciwnicy depenalizacji,
- czy uchylenie przepisu zwolniłoby zarząd z odpowiedzialności,
- kiedy należy złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości,
- jak restrukturyzacja może wpłynąć na sytuację członków zarządu.
Зміст:
Art. 586 k.s.h. za co członkowi zarządu może grozić więzienie?
Zgodnie z obowiązującym art. 586 Kodeksu spółek handlowych członek zarządu spółki albo jej likwidator, który nie zgłasza wniosku o ogłoszenie upadłości pomimo powstania warunków uzasadniających upadłość spółki, podlega:
- grzywnie,
- karze ograniczenia wolności,
- karze pozbawienia wolności do roku.
Odpowiedzialność dotyczy konkretnej osoby pełniącej funkcję członka zarządu lub likwidatora. Nie jest to zatem kara nakładana na samą spółkę. W praktyce kluczowe znaczenie ma ustalenie, kiedy spółka stała się niewypłacalna, czy w tym czasie dana osoba pełniła funkcję w zarządzie oraz czy miała świadomość okoliczności uzasadniających złożenie wniosku. Nie każde przejściowe opóźnienie w zapłacie faktury oznacza niewypłacalność. Jednocześnie samo przekonanie zarządu, że „sytuacja za chwilę się poprawi”, nie zawsze będzie wystarczającym usprawiedliwieniem dla braku działania.

Kiedy powstaje obowiązek złożenia wniosku o upadłość?
Prawo upadłościowe wskazuje, że dłużnik jest niewypłacalny, jeżeli utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Przyjmuje się domniemanie, że utrata tej zdolności nastąpiła, jeżeli opóźnienie w wykonywaniu zobowiązań pieniężnych przekracza trzy miesiące. W przypadku osób prawnych oraz jednostek organizacyjnych posiadających zdolność prawną występuje również przesłanka zadłużeniowa – gdy zobowiązania pieniężne przekraczają wartość majątku, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający 24 miesiące. Wniosek o ogłoszenie upadłości powinien zostać złożony niepóźniej niż w ciągu 30 dni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości. Ustalenie początku tego terminu bywa jednym z najtrudniejszych elementów oceny sytuacji spółki. Nie zawsze będzie nim dzień, w którym zarząd otrzymał wezwanie do zapłaty, dowiedział się o zajęciu rachunku bankowego albo podjął uchwałę o problemach finansowych. Niewypłacalność jest stanem ekonomicznym ocenianym na podstawie całokształtu sytuacji przedsiębiorstwa. Dlatego członkowie zarządu nie powinni czekać na jednoznaczny komunikat z księgowości, że „firma jest już niewypłacalna”. Sytuację płynnościową spółki należy monitorować na bieżąco, a pojawiające się sygnały ostrzegawcze powinny uruchamiać pogłębioną analizę.
Uchylenie art. 586 k.s.h. czego dotyczyła propozycja?
W ramach projektu deregulacyjnego UDER45 zaproponowano uchylenie art. 586 k.s.h. Autorzy projektu wskazywali, że przepis utracił swoje pierwotne uzasadnienie i nadmiernie ingeruje w obrót gospodarczy. Propozycja oznaczała rezygnację z odrębnej odpowiedzialności karnej przewidzianej w Kodeksie spółek handlowych za samo niezgłoszenie upadłości spółki w odpowiednim czasie. Zmiana nie weszła jednak w życie. W konsekwencji na dzień publikacji niniejszego artykułu art. 586 k.s.h. pozostaje częścią obowiązującego prawa. Prezydenckie weto nie zakończyło jednak szerszej dyskusji o tym, czy kara pozbawienia wolności jest w tym przypadku środkiem koniecznym i proporcjonalnym.
Dlaczego część ekspertów chce uchylenia przepisu?
Zwolennicy uchylenia art. 586 k.s.h. wskazują przede wszystkim, że członek zarządu może ponosić konsekwencje spóźnionej reakcji na niewypłacalność na wielu innych płaszczyznach.
W grę może wchodzić między innymi:
- odpowiedzialność za zobowiązania spółki z o.o. na podstawie art. 299 k.s.h.,
- odpowiedzialność za zaległości podatkowe spółki na podstawie art. 116 Ordynacji podatkowej,
- odpowiedzialność odszkodowawcza za szkodę wyrządzoną wskutek niezłożenia wniosku w terminie,
- zakaz prowadzenia działalności gospodarczej oraz pełnienia określonych funkcji,
- odpowiedzialność karna wynikająca z innych przepisów, jeżeli zachowanie członka zarządu wypełni znamiona innego przestępstwa.
Według zwolenników zmiany dodatkowa sankcja karna za sam brak wniosku może prowadzić do nadmiernego mnożenia podstaw odpowiedzialności za to samo zaniechanie. Podnoszony jest także argument, że decyzje dotyczące momentu niewypłacalności nie zawsze są oczywiste. Zarząd może jednocześnie prowadzić rozmowy z inwestorem, negocjować finansowanie, odzyskiwać należności albo przygotowywać restrukturyzację. Granica pomiędzy przejściowym kryzysem płynności a trwałą niewypłacalnością bywa możliwa do ustalenia dopiero po szczegółowej analizie dokumentów finansowych.
Dlaczego pojawiają się głosy przeciwne uchyleniu art. 586 k.s.h.?
Przeciwnicy depenalizacji podkreślają, że brak reakcji zarządu na niewypłacalność może prowadzić do dalszego zwiększania zadłużenia i pogorszenia sytuacji wierzycieli.
Spółka, która nie jest już zdolna do regulowania zobowiązań, może nadal:
- zamawiać towary i usługi,
- zaciągać kolejne zobowiązania,
- przyjmować przedpłaty,
- zawierać umowy, których nie będzie w stanie wykonać,
- wybiórczo spłacać niektórych wierzycieli.
W takim ujęciu odpowiedzialność karna ma nie tylko karać, ale przede wszystkim mobilizować zarząd do odpowiednio wczesnego działania. Podnoszony jest również argument, że sankcje cywilne lub podatkowe nie zawsze są skuteczne. Członek zarządu może nie posiadać majątku pozwalającego na zaspokojenie roszczeń, a odpowiedzialność finansowa nie w każdym przypadku zapewni wierzycielom realną ochronę.

Czy uchylenie art. 586 k.s.h. oznaczałoby koniec odpowiedzialności zarządu?
Nie. To najważniejsze zastrzeżenie w całej dyskusji. Nawet gdyby art. 586 k.s.h. został w przyszłości uchylony, nie oznaczałoby to zniesienia obowiązku terminowego reagowania na niewypłacalność. Nadal obowiązywałby art. 21 Prawa upadłościowego, określający termin na złożenie wniosku, oraz inne przepisy przewidujące osobistą odpowiedzialność członków zarządu. Zmianie uległby przede wszystkim jeden z elementów ryzyka – odpowiedzialność karna bezpośrednio wynikająca z art. 586 k.s.h.
Pozostałyby natomiast między innymi:
Odpowiedzialność za zobowiązania spółki
Na podstawie art. 299 k.s.h. członkowie zarządu spółki z o.o. mogą odpowiadać solidarnie za jej zobowiązania, jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna. Możliwość uwolnienia się od tej odpowiedzialności jest powiązana między innymi z wykazaniem, że we właściwym czasie:
- zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości,
- wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego,
- zatwierdzono układ w postępowaniu o zatwierdzenie układu,
albo że brak określonego działania nastąpił bez winy członka zarządu lub nie spowodował szkody wierzyciela.
Odpowiedzialność za zaległości podatkowe
Członkowie zarządu mogą również ponosić odpowiedzialność za zaległości podatkowe spółki na zasadach określonych w art. 116 Ordynacji podatkowej. Jak wskazywaliśmy w artykule PMR „Termin na wniosek o upadłość a odpowiedzialność zarządu za długi podatkowe”, właściwy moment podjęcia działań ma zasadnicze znaczenie dla ochrony majątku osobistego członka zarządu. Odpowiedzialność karna jest więc tylko jednym z wielu ryzyk. Jej ewentualne ograniczenie nie sprawiłoby, że zarząd mógłby bez konsekwencji ignorować pogarszającą się sytuację finansową spółki.
Odpowiedzialność odszkodowawcza
Prawo upadłościowe przewiduje również odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną wskutek niezłożenia wniosku o ogłoszenie upadłości w ustawowym terminie. Oznacza to, że brak terminowego działania może prowadzić do roszczeń finansowych niezależnie od odpowiedzialności wynikającej z art. 299 k.s.h. lub Ordynacji podatkowej.
Zakaz prowadzenia działalności gospodarczej
Sąd upadłościowy może orzec wobec określonej osoby zakaz prowadzenia działalności gospodarczej na własny rachunek lub w ramach spółki cywilnej, a także zakaz pełnienia funkcji między innymi członka zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej, reprezentanta lub pełnomocnika. Zgodnie z Prawem upadłościowym zakaz może zostać orzeczony na okres od roku do dziesięciu lat. Przy jego wymiarze sąd bierze pod uwagę między innymi stopień winy oraz skutki podejmowanych działań lub zaniechań, w szczególności obniżenie wartości przedsiębiorstwa i rozmiar pokrzywdzenia wierzycieli.
Restrukturyzacja zamiast czekania na upadłość
W dyskusji o art. 586 k.s.h. łatwo skupić się wyłącznie na karach. Z punktu widzenia przedsiębiorcy ważniejsze jest jednak pytanie: co zrobić, zanim sytuacja spółki doprowadzi do odpowiedzialności zarządu?
Prawo restrukturyzacyjne daje możliwość podjęcia działań już wtedy, gdy przedsiębiorstwo jest zagrożone niewypłacalnością. Nie trzeba zatem czekać, aż firma całkowicie utraci zdolność regulowania zobowiązań.
Odpowiednio wcześnie rozpoczęta restrukturyzacja może pozwolić między innymi na:
- zawarcie układu z wierzycielami,
- розподіл боргу на частини,
- часткове списання зобов'язань,
- зміна термінів оплати,
- utrzymanie kluczowych umów,
- ochronę przedsiębiorstwa przed egzekucją w zakresie przewidzianym prawem,
- kontynuowanie działalności i ochronę miejsc pracy.
Trzeba jednak pamiętać, że samo prowadzenie rozmów z wierzycielami lub przygotowywanie dokumentów do restrukturyzacji nie zawsze wystarczy, aby uchronić członka zarządu przed odpowiedzialnością. Znaczenie mają konkretne czynności i terminy wskazane w przepisach.

Co powinien zrobić zarząd, gdy pojawiają się problemy finansowe?
Zarząd nie powinien czekać na zmianę art. 586 k.s.h. ani zakładać, że zapowiadana reforma zadziała wstecz. Jeżeli spółka zaczyna tracić płynność, warto:
- przygotować aktualne zestawienie wszystkich zobowiązań i terminów ich wymagalności;
- ustalić, od jak dawna spółka nie reguluje poszczególnych płatności;
- sporządzić prognozę przepływów pieniężnych;
- porównać wartość zobowiązań z wartością majątku;
- udokumentować decyzje i działania podejmowane przez zarząd;
- ocenić, czy spółka jest zagrożona niewypłacalnością, czy już niewypłacalna;
- przeanalizować możliwość restrukturyzacji;
- ustalić, czy rozpoczął się już 30-dniowy termin na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości.
Największym zagrożeniem często nie jest pojedyncza błędna decyzja, lecz brak decyzji. Odkładanie analizy może sprawić, że przedsiębiorstwo straci możliwość skutecznej restrukturyzacji, a członkowie zarządu zostaną narażeni na odpowiedzialność osobistą.
Czy członkowie zarządu mogą już czuć się bezpiecznie?
Nie. Dyskusja o uchyleniu art. 586 k.s.h. nie zmienia aktualnych obowiązków. Dopóki nowelizacja nie zostanie uchwalona, podpisana, ogłoszona i nie wejdzie w życie, członkowie zarządu oraz likwidatorzy muszą brać pod uwagę obowiązujące sankcje, w tym możliwość odpowiedzialności karnej. Co więcej, nawet ewentualne usunięcie kary pozbawienia wolności nie wyeliminuje pozostałych konsekwencji spóźnionej reakcji. Majątek osobisty członka zarządu, odpowiedzialność za podatki, roszczenia wierzycieli oraz możliwość orzeczenia zakazu prowadzenia działalności nadal mogą pozostawać realnym ryzykiem.
Підсумок
Debata wokół art. 586 k.s.h. pokazuje szerszy problem: gdzie powinna przebiegać granica pomiędzy odpowiedzialnością za błędną decyzję biznesową a karaniem za zbyt późną reakcję na niewypłacalność spółki. Można dyskutować, czy kara pozbawienia wolności jest właściwym narzędziem ochrony obrotu gospodarczego. Nie ulega jednak wątpliwości, że wierzyciele powinni być chronieni przed dalszym zwiększaniem zadłużenia przez spółkę, która nie jest już zdolna do wykonywania swoich zobowiązań. Z perspektywy zarządu najważniejszy wniosek pozostaje niezmienny: nie warto czekać ani na ostateczny kryzys, ani na zmianę przepisów. Wczesna analiza sytuacji finansowej pozwala ocenić, czy przedsiębiorstwo można uratować poprzez restrukturyzację, czy konieczne jest przygotowanie wniosku o ogłoszenie upadłości.
Jeżeli Twoja spółka ma problemy z płynnością, rosną zaległości wobec ZUS, urzędu skarbowego, banków lub kontrahentów albo nie masz pewności, czy rozpoczął się już termin na złożenie wniosku o upadłość – skontaktuj się z PMR Restrukturyzacje. Przeanalizujemy sytuację przedsiębiorstwa, możliwe scenariusze działania oraz ryzyka po stronie członków zarządu. Im wcześniej zostanie przeprowadzona analiza, tym więcej rozwiązań może pozostać dostępnych.
Bezpłatna konsultacja: +48 22 30 05 105
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Ocena obowiązków i odpowiedzialności członka zarządu wymaga każdorazowo analizy konkretnego stanu faktycznego.

Часті запитання Q&A
Czy art. 586 k.s.h. został już uchylony?
Nie. Przepis nadal obowiązuje. Propozycja jego uchylenia była przedmiotem prac legislacyjnych, ale nie doprowadziła do usunięcia przepisu z Kodeksu spółek handlowych.
Jaka kara grozi za niezgłoszenie upadłości spółki?
Art. 586 k.s.h. przewiduje grzywnę, karę ograniczenia wolności albo karę pozbawienia wolności do roku.
Ile czasu ma zarząd na złożenie wniosku o upadłość?
Co do zasady wniosek należy złożyć nie później niż w ciągu 30 dni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości.
Czy samo zagrożenie niewypłacalnością oznacza obowiązek złożenia wniosku o upadłość?
Nie. Zagrożenie niewypłacalnością może być natomiast podstawą rozpoczęcia restrukturyzacji. Wniosek upadłościowy staje się obowiązkowy po wystąpieniu stanu niewypłacalności.
Czy otwarcie restrukturyzacji chroni członka zarządu?
Podjęcie we właściwym czasie działań restrukturyzacyjnych może mieć istotne znaczenie dla odpowiedzialności członka zarządu. Nie można jednak przyjąć, że samo planowanie restrukturyzacji albo prowadzenie rozmów z wierzycielami automatycznie zapewnia ochronę. Każdy przypadek wymaga indywidualnej analizy.
Czy uchylenie art. 586 k.s.h. zniosłoby odpowiedzialność zarządu za długi spółki?
Nie. Uchylenie przepisu usunęłoby określoną podstawę odpowiedzialności karnej, ale nie zniosłoby między innymi odpowiedzialności wynikającej z art. 299 k.s.h., Ordynacji podatkowej ani Prawa upadłościowego.













